Pozdrawiam panią z niebieskiego BMW, która na parkingu bezrefleksyjnie grzmotnęła drzwiami w moje auto. Klasa sama w sobie – nawet nie wypadało wysiąść i sprawdzić, czy zostawiła ślad. Następnym razem polecam zostawić auto na dwóch miejscach, skoro panowanie nad własnymi drzwiami przerosło możliwości.
Pozdrawiam panią z niebieskiego BMW, która na parkingu bezrefleksyjnie grzmotnęła drzwiami w moje auto. Klasa sama w sobie – nawet nie wypadało wysiąść i sprawdzić, czy zostawiła ślad. Następnym razem polecam zostawić auto na dwóch miejscach, skoro panowanie nad własnymi drzwiami przerosło możliwości.