Wszędzie zakazy ale polaczki oczywiście na publicznym parkingu z namiotem bo szkoda 10eur na camping. Nie wspomnę o darciu się w nocy samemu na siebie, coś że namioty z dechatlonu podrozały ze 100 na 109. A samochód to chyba stał miesiąc na polu golfowym bo grad to by takich wgniotek nie zrobił. Jak poszliście ubolewać nad zamkniętymi schroniskami pod blanciem (czego nie dało się nie słyszeć słysząc donośny głos jakiegoś krzykacza) to dołożyłem kilka sztuk od siebie. Btw napis z tyłu masz krzywo. Czyste polactwo cebulactwo, nie pozdrawiam
Wszędzie zakazy ale polaczki oczywiście na publicznym parkingu z namiotem bo szkoda 10eur na camping. Nie wspomnę o darciu się w nocy samemu na siebie, coś że namioty z dechatlonu podrozały ze 100 na 109. A samochód to chyba stał miesiąc na polu golfowym bo grad to by takich wgniotek nie zrobił. Jak poszliście ubolewać nad zamkniętymi schroniskami pod blanciem (czego nie dało się nie słyszeć słysząc donośny głos jakiegoś krzykacza) to dołożyłem kilka sztuk od siebie. Btw napis z tyłu masz krzywo. Czyste polactwo cebulactwo, nie pozdrawiam