Samochód pewnie z wypożyczalni, ale muszę opisać świeży przypadek :)
Klasycznie...autostrada. Lecę sobie ok 130 lewym pasem, wyprzedzam ciężarówkę. Już z daleka mruga mi długimi opisywany chłopaczek. Najeżdża na zderzak i znowu mruga. Uznałem, że po prostu chce się przywitać więc mu pomachałem, na co on zaczął również żywiołowo machać rękami, a na koniec uformował z dłoni, nad kierownicą symbol serduszka. Pasażer wpadł wtedy w szał, po czym wywnioskowałem, że oni chyba są parą i ten drugi zrobił się zwyczajnie zazdrosny. Kiedy skończyłem wyprzedzać kierowca z pasażerem pokazali jeszcze swoje paluszki, jak się domyślam chodziło o to, że na nie są jeszcze gotowi by dogadzać sobie nawzajem w inny sposób.
Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby myśleć, że ktoś zjedzie pod naczepę ciężarówki bo książę leci autostradą, a potem jeszcze przy tych prędkościach wychylać się i zaglądać do wyprzedzanego auta. Niestety takich ludzi pokroju majtczaka czy żaka jak widać nie brakuje.
Na koniec dodam tylko, że osobiście nie mam nic przeciwko osobom o odmiennej orientacji. Róbcie ze sobą co chcecie, bawcie się.. tylko dzieci nie adoptujcie :)
Jakim ciulem bez honoru i mózgu trzeba być, żeby parkować na ścieżce rowerowej?