Baba ma potężne problemy z tym co robi na drodze. W zasadzie, to nie wie co robi. Po pierwsze jedzie grzebiąc nieustannie w komórce i rozmawiając przez nią. Przed sekundą ruszyła z parkingu na MOP Halemba przy A4, ale widać niedostatecznie się nagadała. Gdy wyjeżdża na pas rozbiegowy prawie pustej autostrady, to uprzejmy TIR zwalnia żeby ją wpuścić. Ja jadę za nią, zostawiam miejsce przed sobą. Księżniczka oczywiście postanawia się nie rozpędzać. Grzebanie w telefonie ważniejsze. TIR ją olewa, bo musiałby zejść poniżej 70 km/h i ją po prostu wyprzedza. Pas rozpędowy zaraz się skończy, więc zjeżdżam za TIRa. Panienka dalej grzebiąc w telefonie kontynuuje tirowi na zderzaku pasem awaryjnym. Kto jej dał tego busa, to niech się drugi raz zastanowi.
Baba ma potężne problemy z tym co robi na drodze. W zasadzie, to nie wie co robi. Po pierwsze jedzie grzebiąc nieustannie w komórce i rozmawiając przez nią. Przed sekundą ruszyła z parkingu na MOP Halemba przy A4, ale widać niedostatecznie się nagadała. Gdy wyjeżdża na pas rozbiegowy prawie pustej autostrady, to uprzejmy TIR zwalnia żeby ją wpuścić. Ja jadę za nią, zostawiam miejsce przed sobą. Księżniczka oczywiście postanawia się nie rozpędzać. Grzebanie w telefonie ważniejsze. TIR ją olewa, bo musiałby zejść poniżej 70 km/h i ją po prostu wyprzedza. Pas rozpędowy zaraz się skończy, więc zjeżdżam za TIRa. Panienka dalej grzebiąc w telefonie kontynuuje tirowi na zderzaku pasem awaryjnym. Kto jej dał tego busa, to niech się drugi raz zastanowi.