Kierowca Japońskiego dyliżansu rozpusty wjebal się jak krowa mi przed maskę i wyjebal mi na maskę butelkę po Jacku prośba posprzątania jej powiedział że nie ma czasu bo jedzie na oklejenie „carbonem” . Kierowca zlał prośby o usprztaniecie tej butelki ale poszedł dalej pić
Jeden z najbardziej wytrwałych szeryfów na a1 jadący umiarkowaną prędkością środkowym pasem, mając prawy pusty. Nawet wyprzedzające samochody pozostałymi 2, nie są mu straszne, bo znojnie trzymał się swojej nielogicznej decyzji. Nic tylko zazdrościć takiej odporności w dążeniu do celu.
Koleżanka musi nauczyć się parkować