Kierowca Japońskiego dyliżansu rozpusty wjebal się jak krowa mi przed maskę i wyjebal mi na maskę butelkę po Jacku prośba posprzątania jej powiedział że nie ma czasu bo jedzie na oklejenie „carbonem” . Kierowca zlał prośby o usprztaniecie tej butelki ale poszedł dalej pić
Alkoholik kieruje, zatrzymał się jak szedłem chodnikiem i spytał czy nie chcę z nim kreski wciągnąć. Jak wsiadałem do auta w cup holderze czekał na mnie polany kieliszek, a obok śledzik i ogórki kiszone. Polecam
Kierowca Japońskiego dyliżansu rozpusty wjebal się jak krowa mi przed maskę i wyjebal mi na maskę butelkę po Jacku prośba posprzątania jej powiedział że nie ma czasu bo jedzie na oklejenie „carbonem” . Kierowca zlał prośby o usprztaniecie tej butelki ale poszedł dalej pić