Zmienia pasy ruchu jak chce, bez patrzenia prawie doprowadzając do kolizji. Po zatrzymaniu i "próbie" rozmowy, twierdzi, że ma do tego prawo bo tak. Na nic zwrócenie uwagi, że wozi ze sobą małe dzieci i, że jak nie dba o siebie to żeby dbała chociaż o nie.
Zmienia pasy ruchu jak chce, bez patrzenia prawie doprowadzając do kolizji. Po zatrzymaniu i "próbie" rozmowy, twierdzi, że ma do tego prawo bo tak. Na nic zwrócenie uwagi, że wozi ze sobą małe dzieci i, że jak nie dba o siebie to żeby dbała chociaż o nie.