Kierowca chyba nie zna znaków drogowych. Przy wyjeździe z ul. Górnickiego (główne skrzyżowanie w Oświęcimiu) jak byk stoi znak informujący iż z tej drogi można skręcić w lewo lub jechać na wprost a pana jakby te przepisy się nie tyczyły skręcił w prawo. Zaznaczam iż skrzyżowanie było już mocno zakorkowane.
Kierowca chyba nie zna znaków drogowych. Przy wyjeździe z ul. Górnickiego (główne skrzyżowanie w Oświęcimiu) jak byk stoi znak informujący iż z tej drogi można skręcić w lewo lub jechać na wprost a pana jakby te przepisy się nie tyczyły skręcił w prawo. Zaznaczam iż skrzyżowanie było już mocno zakorkowane.