Kolegę duma zabolała kiedy jadąc wolniej został normalnie wyprzedzony przez samochód mniejszy od jego, więc postanowił o wiele szybciej wyprzedzić, bo musi być pierwszy. Kiedy jechałeś wolniej to było git dopóki ktoś cię nie wyprzedził i już na terenie zabudowanym 70 cisnąłeś by sytuacja się nie powtórzyła. Pieniądze może masz ale coś w głowie też trzeba mieć i poszanowanie do drugiego człowieka bo to w parze nie idzie. Widać było że musisz być przed każdym i nie pozwolisz się wyprzedzić. Nie wspomnę też jak podczas jazdy może się na coś zagapiłeś (możliwe że telefon) i zacząłeś środkiem ulicy jechać na ciągłej.
Kolegę duma zabolała kiedy jadąc wolniej został normalnie wyprzedzony przez samochód mniejszy od jego, więc postanowił o wiele szybciej wyprzedzić, bo musi być pierwszy. Kiedy jechałeś wolniej to było git dopóki ktoś cię nie wyprzedził i już na terenie zabudowanym 70 cisnąłeś by sytuacja się nie powtórzyła. Pieniądze może masz ale coś w głowie też trzeba mieć i poszanowanie do drugiego człowieka bo to w parze nie idzie. Widać było że musisz być przed każdym i nie pozwolisz się wyprzedzić. Nie wspomnę też jak podczas jazdy może się na coś zagapiłeś (możliwe że telefon) i zacząłeś środkiem ulicy jechać na ciągłej.