Natknęłam się na nią. Mam wrażenie ze ta kobieta ma problemy psychiczne i pytanie, czy ktoś taki powinien mieć prawo jazdy. Fakt, dziwnie zachowuje się na ulicy.
Pani z tego samochodu jechała Aleją Niepodległości z prędkością 25-30 km/h lewym pasem i rozmawiała przez telefon komórkowy. Utrudniała jazdę innym kierowcom. Którzy w zasadziłe ją omijali. Klakson czy miganie światłami nie robiły na pani wrażenia. Ja akurat ominąłem ją bez trąbienia i migania. Zjeżdżałem do Klifu i czekałem na zielone, kiedy się zapaliło, owa pani zaczęła na mnie trąbić jak szalona, jakby była w jakimś amoku czy szale. Postanowiłem zapytać o co chodzi, bowiem to ona utrudniała ruch innym. Pani jakąś chwilę uciekała po parkingu. Kiedy się w końcu zatrzymała, podszedłem i zapytałem dlaczego tak się zachowuje? Pani chamsko zapytała „ale jak?”. Stwierdziła że to ja za nią jechałem i chcę jej przebić opony, po czym zaczęła robić zdjęcia mojego samochodu. W mojej ocenie, z tą kobietą było coś nie tak. Albo była zdewastowana psychicznie albo na jakichś środkach psychoaktywnych. Nic do niej nie docierało a wzrok miała jakiś mętny. Dziwna osoba, której ktoś dał prawo jazdy. Taka krótka historia i może ktoś ma inną?
Natknęłam się na nią. Mam wrażenie ze ta kobieta ma problemy psychiczne i pytanie, czy ktoś taki powinien mieć prawo jazdy. Fakt, dziwnie zachowuje się na ulicy.