Dobry koleś. Przywiezie mefa nawet o 2 w nocy, gdy wszyscy inni są już poza zasięgiem. Jednakże nie można tak powiedzieć o jego umiejętnościach prowadzenia - jest totalnym głąbem na drodze.
Pojazd zatrzymał się na światłach, ja - zupełnie przypadkiem - obok. Kierujący spojrzał na mnie i obdarzył mnie uśmiechem, jakbyśmy właśnie dzielili wspólne wspomnienia z wakacji. Na kolejnych światłach sytuacja się powtórzyła. I na następnych również. W tym momencie zaczęłam podejrzewać, że uczestniczę w jakimś eksperymencie społecznym.
Nie wytrzymałam - otworzyłam okno i zapytałam kierującego, skąd ten konsekwentny uśmiech w moim kierunku. Odpowiedział z rozbrajającą szczerością: „Nie wiem, mam tak od zawsze”.
Cóż, doceniam stałość w zachowaniu, choć nadal nie jestem pewna, czy zostałam właśnie przypadkowo obdarzona sympatią, czy wciągnięta w czyjąś osobistą filozofię życia.
ewidentny problem z psychika i bardzo niskie poczucie samej wartości że pan po spytaniu o co mu chodzi, bo hamował w niebezpieczny sposób, wysiada z auta i pluje mi przez szybę:( radzę skorzystać ze specjalistycznej pomocy
Podczas spaceru z rodziną , podobnie wyglądający pojazd spotkaliśmy w lesie. Panowie zostali złapani w jednoznacznej sytuacji. Las w okolicach Gdańska