Kierowca czarnej Toyoty Avensis to definicja przegrywa na kołach. Auto wygląda jak służbówka przedstawiciela handlowego z 2008 roku, a właściciel jeszcze ma odpały na punkcie szczurów które trzyma na prawym fotelu. Chłop ma tyle charyzmy co mokry karton, a jego zainteresowania sprawiają, że nawet kanalizacja ma wyższe standardy. Jak go widzisz w lusterku, to nie wiesz czy zaraz będzie wyprzedzał, czy szukał wejścia do najbliższego ścieku.
Kierowca pil ze mna wodeczke mega spoko ziomek pozniej odwiozl do domu ale zwalil mi konia stopami pozdraiam