Mokrsko: kierowca, nie zważając na rowerzystów na ścieżce rowerowej wbija się na chodnik, bo musi zaparkować i kogoś wysadzić. Wysiadająca osoba otwiera drzwi na pełną szerokość wymuszając zatrzymanie rowerzystów. Pic polega na tym, że jest tam parking z jednej i z drugiej strony (Lewiatan, urzad Gminy) i można spokojnie zjechać, wysadzić i włączyć się ponownie do ruchu. Sytuacja powtarza się później ponownie 300m dalej tym razem z parkingiem obok banku Spółdzielczego, rozumiem odwożenie ludzi do pracy - ale nagłe zatrzymanie bez powodu powodu w niedozwolonym miejscu / w niedozwolony sposób strasznie wkurza, gdzie 10m dalej można zjechać na parking. Wygodniś.
Mokrsko: kierowca, nie zważając na rowerzystów na ścieżce rowerowej wbija się na chodnik, bo musi zaparkować i kogoś wysadzić. Wysiadająca osoba otwiera drzwi na pełną szerokość wymuszając zatrzymanie rowerzystów. Pic polega na tym, że jest tam parking z jednej i z drugiej strony (Lewiatan, urzad Gminy) i można spokojnie zjechać, wysadzić i włączyć się ponownie do ruchu. Sytuacja powtarza się później ponownie 300m dalej tym razem z parkingiem obok banku Spółdzielczego, rozumiem odwożenie ludzi do pracy - ale nagłe zatrzymanie bez powodu powodu w niedozwolonym miejscu / w niedozwolony sposób strasznie wkurza, gdzie 10m dalej można zjechać na parking. Wygodniś.