Chlor białego Audi chyba miał dziś promocję na zmianę pasów - kierowca przerzucał się z jednego na drugi, jakby szukał tego szczęśliwego. Zakręt też wzięty z takim rozmachem, że jeszcze chwila i potrzebne byłyby trzy pasy więcej. Ograniczenia prędkości najwyraźniej zostały uznane za luźną propozycję. Patrząc z boku, można było odnieść wrażenie, że trwa casting do „Szybkich i Wściekłych”, tylko budżet wystarczył na białe Audi i bardzo dużo pewności siebie. Popisów było więcej niż rozsądku, a efekt końcowy bardziej wywoływał uśmiech niż podziw.
Chlor białego Audi chyba miał dziś promocję na zmianę pasów - kierowca przerzucał się z jednego na drugi, jakby szukał tego szczęśliwego. Zakręt też wzięty z takim rozmachem, że jeszcze chwila i potrzebne byłyby trzy pasy więcej. Ograniczenia prędkości najwyraźniej zostały uznane za luźną propozycję. Patrząc z boku, można było odnieść wrażenie, że trwa casting do „Szybkich i Wściekłych”, tylko budżet wystarczył na białe Audi i bardzo dużo pewności siebie. Popisów było więcej niż rozsądku, a efekt końcowy bardziej wywoływał uśmiech niż podziw.