Ciągle coś musi udowodniać bo zabrakło kasy na 911 itp. - bezsensowna zmiana pasów, zajeżdżanie drogi, skakanie z pasa na pas przez jedno auto, tylko po to aby coś delikatnie głucho perknęło (nie mylić z pierdło) z głuchego wydechu. A najgorsze, gdy spotka na drodze auto przed którym sam ma kompleksy, wtedy zachowuje się jak orangutan. Bądź mężczyzną, nie chłopcem.
Proponuję uszczelnić układ wydechowy bo pierdzi niemiłosiernie. A jeśli to celowy zabieg to współczuje sąsiadom. Poczucie gustu i estetyki na poziomie kompromitującym.
Dzięki stary