Typowy bwmiaż – myśli, że jak wleje w siebie kreatynę i odpali BMW, to od razu dostaje +50 do respektu na osiedlu. W rzeczywistości wygląda jak chodzący mem: ciasna koszulka, kark jak u byka, a rozumek jak u chomika. Gaz do dechy, muzyka na full, zero mózgu za kierownicą. Człowieku, ty nie jesteś kierowcą, tylko chodzącą reklamą dla ubezpieczalni – idealny klient, bo i tak skończysz na dzwonie. Nie liczę przekroczeń prędkości w okolicach centrum Tarnowskich Gór.
Dziwny chłop podjeżdża pod domy i macha śmigłem