Niedzielny kierowca, na 50km/h jedzie po 30km/h i jeszcze co chwilę hamuje… kobieto potrenuj trochę na placu bo żal patrzeć na na każdy tyci zakręt hamujesz do 25km/h, kiedy spokojnie się go jedzie 140km/h bez hamulca
Panie leciwy dziadku, proponowałbym przesiąść się na rower lub komunikację miejską ze względu na katastrofalną jazdę samochodem z twojej strony. Polecałbym oddać prawojazdy i sprzedać samochód albo udać się na ponowny kurs. Twoja wiedza na temat zasad ruchu drogowego jest naprawdę mierna
Wymusza na autobusie pełnym ludzi przy zmianie pasa zmuszając go do gwałtownego hamowania. Bezmózg