Warszawska ciota, która kompletnie nie umie jeździć samochodem - mimo że rondo jest zupełnie puste - stoi na zjeździe i rozmyśla nad sensem życia. Na zwrócenie uwagi pasażer wyskoczył z auta i zaczął się pruć. Mógłby chociaż używać kierunku, ale po co, jeszcze ktoś go wystalkuje...
Warszawska ciota, która kompletnie nie umie jeździć samochodem - mimo że rondo jest zupełnie puste - stoi na zjeździe i rozmyśla nad sensem życia. Na zwrócenie uwagi pasażer wyskoczył z auta i zaczął się pruć. Mógłby chociaż używać kierunku, ale po co, jeszcze ktoś go wystalkuje...