Skodziarz zaparkował swój wehikuł na drodze dla rowerów, mniej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych. Kilkadziesiąt sekund później wjechał na targowisko, gdzie zaparkowałem i dopytywał dlaczego zrobiłem mu zdjęcie. Wyjaśniłem mu konkretnie powód, aż się nieliczni kupujący i sprzedający zdziwili, a faceta zatkało, bo nic nie odpowiedział.
Skodziarz zaparkował swój wehikuł na drodze dla rowerów, mniej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych. Kilkadziesiąt sekund później wjechał na targowisko, gdzie zaparkowałem i dopytywał dlaczego zrobiłem mu zdjęcie. Wyjaśniłem mu konkretnie powód, aż się nieliczni kupujący i sprzedający zdziwili, a faceta zatkało, bo nic nie odpowiedział.