Szedłem z rodziną na spacerze nad Zalewem. Gdy byłem na pasach Szare BMW w leciało bokiem z piskiem opon. Potrącił mi psa, córkę i żonę. następnie otworzył szybę i zaczął krzyczeć „łapy łapy” potem uciekł latając bokiem.
Dziewczyny jesteście piękne cudownie wyglądacie w tej toyocie szczególnie koleżanka za kierownicą w zeszłym tygodniu na parkingu o 3 twoja promienistosc oślepiła me ozy moje serce należy tylko do ciebie😍😍😍😍
Tu nie wolno parkować 👎🏿