Pozdrowienia dla motocyklisty, który chyba myślał, że robi wielkie wejście. Ledwo jedzie, a z wydechu taki dym i smród, że bardziej przypomina to pokaz starego pieca niż nowoczesnego motocykla. Jeśli to miał być efekt „wow”, to wyszedł raczej efekt „zamknij okna”\. Naprawdę trudno zrozumieć, jak ktoś może uważać taki hałas i spaliny za powód do dumy. Więcej w tym uciążliwości dla innych niż jakiegokolwiek imponowania.
Pozdrowienia dla motocyklisty, który chyba myślał, że robi wielkie wejście. Ledwo jedzie, a z wydechu taki dym i smród, że bardziej przypomina to pokaz starego pieca niż nowoczesnego motocykla. Jeśli to miał być efekt „wow”, to wyszedł raczej efekt „zamknij okna”\. Naprawdę trudno zrozumieć, jak ktoś może uważać taki hałas i spaliny za powód do dumy. Więcej w tym uciążliwości dla innych niż jakiegokolwiek imponowania.