Mniej więcej tyle, że gdy zjechaliśmy na ekspresówkę to po raz pierwszy widziałem jak czarne BMW 7 w leasingu musiało ustąpić lewego pasa białej Toycie Corolli, a nie na odwrót. Z kolei już po minucie dziadek zniknął gdzieś za horyzontem.
Ech... Wiem, że przesadziłem z tym komentarzem, ale widok kogoś starszego za kółkiem kto wreszcie nie doprowadza mnie do szału jakoś dziwnie poprawił mi humor. Od lat powielam schemat: wyjedź wcześnie rano do pracy - wpierdziel się na korek powodowany przez dziadka jadącego do Biedronki 35 km/h o 6 rano. Albo miej pustą drogę przed i za sobą oraz stałą prędkość na tempomacie - traf na emeryta, który nie potrafi poczekać aż przejedziesz tylko musi ci się wryć przed maskę z bocznej uliczki i wlec 50 na godzinę tam gdzie wolno 70-90. Dlatego to dla mnie ewenement spotkać wreszcie starszego człowieka, który wyłamuje się ze stereotypu i dla którego tym razem to ja byłem zawalidrogą.
Uwielbiam tego kierowcę. Starszy Pan, w kaszkiecie - każdy w takim przypadku spodziewałby się stereotypowej, anemicznej jazdy i ogólnego utrudniania ruchu. Tymczasem nie dość, iż owy Pan jeździ sprawnie, płynnie oraz żwawo to jeszcze widząc co potrafi na ekspresówce z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że jest to nasz lokalny postrach przedstawicieli handlowych oraz poganiaczy lewego pasa w BMW. Chciałbym spotykać tylko takich kierowców. Pozdrawiam i życzę szerokości :) gdyż dobrze wiedzieć, że istnieją jeszcze osoby po 60-tce (przynajmniej tak oceniłem wiek patrząc przez lusterko), które zachowały wigor i nie utrudniają ruchu.
Bardzo ładny wpis, ale co to znaczy
POSTRACH PRZEDSTAWICIELI HANDLOWYCH ORAZ POGANIACZY LEWEGO PASA? :D
Proszę o odpowiedź.