Chłop z kobitą pod szpital podjechał a jego baba prawie rodzi przy aucie, wije się z bólu a ten stoi od 10 minut i klepie po ramieniu jakby miało jej minąć. Trzeba było z okna wołać o pomoc bo jemu śpieszno nie było czy pobiec czy zadzwonić. Widać że chłop nieogarnięty ale auto mówi samo za siebie (BMW)
…