Najgorszy sort kierowcy. Jeździ 60 km/h w zabudowanym i 70 km/h w niezabudowanym, boi się wyprzedzić koparki jadącej 20 km/h, a do tego w trakcie jazdy rozmawia przez telefon trzymając go w ręku. Nie jest to pojedyncza sytuacja, tylko norma w przypadku tego kierowcy, bo jeździmy na podobnych trasach i wielokrotnie spotykałem się z takim zachowaniem z jego strony. Tacy kierowcy powinni mieć obowiązek doszkolić się i ponownie podejść do egzaminu na prawo jazdy.
Najgorszy sort kierowcy. Jeździ 60 km/h w zabudowanym i 70 km/h w niezabudowanym, boi się wyprzedzić koparki jadącej 20 km/h, a do tego w trakcie jazdy rozmawia przez telefon trzymając go w ręku. Nie jest to pojedyncza sytuacja, tylko norma w przypadku tego kierowcy, bo jeździmy na podobnych trasach i wielokrotnie spotykałem się z takim zachowaniem z jego strony. Tacy kierowcy powinni mieć obowiązek doszkolić się i ponownie podejść do egzaminu na prawo jazdy.