Kierowca z pewnością powinien zostać skierowany na powtórne badania psychologiczne, przy zwężeniu drogi spodowanym wypadkiem, robi wszystko co może żeby nie wpuścić kierowców z zamkniętego pasa, warcząc i szczekając coś pod nosem jak na zwierzę przystało. Na pełną troski sugestie, postukania się w głowę, celem autoanalizy swojego zachowania owy delikwent dwukrotnie wyhamowal do 0 w akompaniamencie losowych wyzwisk. Jeszcze raz gorąco zachęcam do kilku ruchów udarowych ręką w kierunku głowy. Tylko mam poważną obawę, że jakikolwiek sygnał zwrotny to będzie echo
Kierowca z pewnością powinien zostać skierowany na powtórne badania psychologiczne, przy zwężeniu drogi spodowanym wypadkiem, robi wszystko co może żeby nie wpuścić kierowców z zamkniętego pasa, warcząc i szczekając coś pod nosem jak na zwierzę przystało. Na pełną troski sugestie, postukania się w głowę, celem autoanalizy swojego zachowania owy delikwent dwukrotnie wyhamowal do 0 w akompaniamencie losowych wyzwisk. Jeszcze raz gorąco zachęcam do kilku ruchów udarowych ręką w kierunku głowy. Tylko mam poważną obawę, że jakikolwiek sygnał zwrotny to będzie echo