Widziałem jak na skrzyżowaniu jechał jak gdyby nigdy nic kiedy na pasy wleciał mu rozpędzony nastolatek na kukirinie. Tamten przywalił w jego zderzak i wyleciał kilka metrów dalej. Kierowca widząc to chciał zaparkować cofając i wtedy od tyłu walnął w niego kolejny dzieciak na elekt. hulajnodze i zatrzymał się jakby trafił w ścianę. Potem kierowca chciał zjechać na bok na część chodnika kiedy zajechał drogę kolejnemu młodemu człowiekowi na hulajnodze, który jechał z dużą prędkością na jednym kole. Ten chcąc uniknąć zderzenia zrobił slalom i stracił panowanie nad hulajnogą i przydzwonił prosto w stojąca nie opodal lampę. Po czym Kierowca najwidoczniej się wkurzył bo zaczął odjeżdżać opuszczając szybę i krzycząc "SIX SEVEN". Bardzo dobry kierowca lepszy niż bombowca. Polecam go.
wozi gnój w bagażniku