Wydaje mi się że nie widział czerwonego a dlatego jeździł od prawej bo jego złom ma niesprawne amortyzatory i starał się każdą nierówność ominąć że nie zobaczył sygnalizacji. Widać jak mu dupa skacze na dołkach.
Sposób prowadzenia samochodu sugeruje, że kierowca chyba był pod wpływem czegoś niedozwolonego. Pojechałbym za nim i jeśli dalej by się tak zachowywał, wezwałbym policję. W mieście zazwyczaj trzeba czekać max. kilka minut na dojazd.
Gość z Trójmiasta w Szczecinie ma problemy z prowadzeniem pojazdów.
Ewidentnie cały czas się zastanawia, gdzie właściwie ma jechać - to pół biedy, do zrozumienia.
Nie do zrozumienia już brak patrzenia w lusterka, lawirowanie między pasami ruchu i przejazd na czerwonym (zapewne kompletnie nie zauważył sygnalizacji).
Wydaje mi się że nie widział czerwonego a dlatego jeździł od prawej bo jego złom ma niesprawne amortyzatory i starał się każdą nierówność ominąć że nie zobaczył sygnalizacji. Widać jak mu dupa skacze na dołkach.