Jemu się wydaje, że jest większym PANEM od właścicieli tych zastawionych samochodów (chociaż nie wie, kim oni są). Taki pokaz prostactwa, durnego charakteru, głupoty. Mogę się założyć, że jakby poczekali na jego powrót, to rozmowa z tym wałem skończyła by się tak, że wyzwałby ich różnymi wyzwiskami i odjechał.
nie rozumiem waszego bólu dupy, wystarczy przebić wszystkie opony