Niektórzy chyba dostają prawo jazdy w chipsach. Na drodze szybkiego ruchu brak uwagi i kompletny brak przewidywania sytuacji to nie jest zwykła głupota, tylko realne zagrożenie dla życia innych ludzi. Jeden jedzie zgodnie z przepisami, a musi uważać za trzech, bo jakiś mistrz kierownicy nie ogarnia, co się wokół niego dzieje. Droga publiczna to nie prywatny tor wyścigowy ani miejsce na odklejkę. Jak ktoś nie potrafi skupić się na prowadzeniu samochodu, niech najpierw nauczy się jeździć, zamiast narażać wszystkich dookoła.
Niektórzy chyba dostają prawo jazdy w chipsach. Na drodze szybkiego ruchu brak uwagi i kompletny brak przewidywania sytuacji to nie jest zwykła głupota, tylko realne zagrożenie dla życia innych ludzi. Jeden jedzie zgodnie z przepisami, a musi uważać za trzech, bo jakiś mistrz kierownicy nie ogarnia, co się wokół niego dzieje. Droga publiczna to nie prywatny tor wyścigowy ani miejsce na odklejkę. Jak ktoś nie potrafi skupić się na prowadzeniu samochodu, niech najpierw nauczy się jeździć, zamiast narażać wszystkich dookoła.