Potrąciłeś mojego psa na przejściu dla pieszych, a zamiast zatrzymać się i okazać choć odrobinę empatii, zacząłeś na mnie krzyczeć i kierować w moją stronę wulgaryzmy. To, że doszło do potrącenia, było dla mnie ogromnym stresem, ale Twoje zachowanie po całym zdarzeniu było jeszcze bardziej szokujące. Zero przeprosin, zero empatii i zwykłego ludzkiego szacunku.
wysiadł z auta na środku skrzyżowania i zaczął wkładać sobie w odbyt słupki
dziwny typ