Winny był kierowca Citroena, który wpadł w poślizg i uderzył w Syrenkę. Kierowca faktycznie został odwieziony do szpitala ale na szczęście poza stłuczeniem kolana nic mu się nie stało. Najlepsze były te brednie o pasażerce odwiezionej do szpitala w stanie ciężkim - sensacja rządzi mediami - byle co ale ważne, żeby pisać...
A tak na marginesie to z kierowcą Syrenki widziałem się wczoraj rano :)
Winny był kierowca Citroena, który wpadł w poślizg i uderzył w Syrenkę. Kierowca faktycznie został odwieziony do szpitala ale na szczęście poza stłuczeniem kolana nic mu się nie stało. Najlepsze były te brednie o pasażerce odwiezionej do szpitala w stanie ciężkim - sensacja rządzi mediami - byle co ale ważne, żeby pisać...
A tak na marginesie to z kierowcą Syrenki widziałem się wczoraj rano :)