Kolega wylosował prawo jazdy w chipsach. Ma dziecko na pokładzie a staje na prawym pasie drogi szybkiego ruchu przy zjeździe gdzie szybko jeżdżą ciężarówki stwarzając bardzo niebezpieczną sytuację. Następnie zajeżdża drogę na wjeździe na dwupasmowe rondo i po konfrontacji jedyne co proponuje to “kulturalną” wymianę opinii światopoglądowych na przyjezdnej stacji
kierowca nie przepuścił mnie na pasach