Brak znajomości przepisów - mimo wyraźnego znaku P-27 na drodze pani kierująca pojazdem uznała, że jako rowerzysta powinienem jechać pod prąd po lewej stronie, tak żeby ona mogła sobie przejechać (mowa o ok. 300m długości drodze). Było ciągle trąbienie i rzucenie jakiegoś komentarza, niestety nie zatrzymała się - a szkoda, chętnie bym zaznajomił z przepisami i ruchem prawostronnym.
Brak znajomości przepisów - mimo wyraźnego znaku P-27 na drodze pani kierująca pojazdem uznała, że jako rowerzysta powinienem jechać pod prąd po lewej stronie, tak żeby ona mogła sobie przejechać (mowa o ok. 300m długości drodze). Było ciągle trąbienie i rzucenie jakiegoś komentarza, niestety nie zatrzymała się - a szkoda, chętnie bym zaznajomił z przepisami i ruchem prawostronnym.