Ku przestrodze dla wszystkich prowadzących obiekty dla kamperów i caravaningu. ⚠️
Chcę ostrzec przed kierowcą Toyoty Proace City. Poniżej publikuję zdjęcie pojazdu.
Mężczyzna wraz z kobietą o azjatyckiej urodzie wjechał na nasze pole, korzystał z niego, a następnie postanowił wyjechać, nie płacąc za pobyt.
Dziś rano zauważyłem, że wyjeżdża. Stanąłem przy bramie, czekając, aż się zatrzyma i ureguluje należność. Kierowca miał otwartą szybę, patrzył prosto na mnie, doskonale mnie widział i słyszał, gdy wołałem, żeby się zatrzymał, ponieważ nie zapłacił za pobyt. Zignorował mnie i odjechał.
Pojechałem za nim, chcąc wyjaśnić sytuację. Zamiast się zatrzymać, zaczął przyspieszać i skręcił w leśną drogę. Gdy w końcu się zatrzymał, wysiadł z samochodu i przywitał mnie słowami: „Czego ka chcesz?”*.
Zapytałem go, czy naprawdę chce wyjaśniać tę sprawę z udziałem policji. Odpowiedział: „To dawaj. Ja jestem z Wołomina”, po czym sam zadzwonił na policję. W trakcie rozmowy twierdził również, że próbujemy wyłudzić od niego pieniądze, mimo że chodziło wyłącznie o opłatę za pobyt na naszym polu. Z rozmowy wynikało, że dyżurny poinformował go, iż na miejsce nie zostanie wysłany patrol.
Ostatecznie kierowca nie uregulował należności za pobyt i odjechał.
Publikuję ten post ku przestrodze. Mam nadzieję, że dzięki temu inni prowadzący obiekty dla kamperów i caravaningu nie będą musieli mierzyć się z podobną sytuacją
Skrajnie aspołeczny frustrat i zagrożenie
Gość na wąskiej dwukierunkowej drodze ciśnie się pod maskę, dojeżdżając na na pół metra, licząc że druga strona będzie mu cofać mimo że to on ma za sobą przestrzeń by się schować.
Gatunek człowieka który nie nadaje się do życia w społeczeństwie
Ku przestrodze dla wszystkich prowadzących obiekty dla kamperów i caravaningu. ⚠️
Chcę ostrzec przed kierowcą Toyoty Proace City. Poniżej publikuję zdjęcie pojazdu.
Mężczyzna wraz z kobietą o azjatyckiej urodzie wjechał na nasze pole, korzystał z niego, a następnie postanowił wyjechać, nie płacąc za pobyt.
Dziś rano zauważyłem, że wyjeżdża. Stanąłem przy bramie, czekając, aż się zatrzyma i ureguluje należność. Kierowca miał otwartą szybę, patrzył prosto na mnie, doskonale mnie widział i słyszał, gdy wołałem, żeby się zatrzymał, ponieważ nie zapłacił za pobyt. Zignorował mnie i odjechał.
Pojechałem za nim, chcąc wyjaśnić sytuację. Zamiast się zatrzymać, zaczął przyspieszać i skręcił w leśną drogę. Gdy w końcu się zatrzymał, wysiadł z samochodu i przywitał mnie słowami: „Czego ka chcesz?”*.
Zapytałem go, czy naprawdę chce wyjaśniać tę sprawę z udziałem policji. Odpowiedział: „To dawaj. Ja jestem z Wołomina”, po czym sam zadzwonił na policję. W trakcie rozmowy twierdził również, że próbujemy wyłudzić od niego pieniądze, mimo że chodziło wyłącznie o opłatę za pobyt na naszym polu. Z rozmowy wynikało, że dyżurny poinformował go, iż na miejsce nie zostanie wysłany patrol.
Ostatecznie kierowca nie uregulował należności za pobyt i odjechał.
Publikuję ten post ku przestrodze. Mam nadzieję, że dzięki temu inni prowadzący obiekty dla kamperów i caravaningu nie będą musieli mierzyć się z podobną sytuacją