Pozdrowienia dla kierowcy Citroëna Nemo z napisem „Elektryk”. Chyba większym wyzwaniem niż instalacje elektryczne jest dla niego utrzymanie jednej prędkości. Raz pędzi, za chwilę zwalnia bez wyraźnego powodu, potem znowu przyspiesza i znów hamuje. Wyglądało to tak, jakby tempomat obsługiwał ktoś, kto nie może się zdecydować, co chce robić. Może następnym razem zamiast urządzać drogowy koncert przyspieszania i zwalniania, warto po prostu jechać płynnie. Będzie wygodniej dla wszystkich.
Pozdrowienia dla kierowcy Citroëna Nemo z napisem „Elektryk”. Chyba większym wyzwaniem niż instalacje elektryczne jest dla niego utrzymanie jednej prędkości. Raz pędzi, za chwilę zwalnia bez wyraźnego powodu, potem znowu przyspiesza i znów hamuje. Wyglądało to tak, jakby tempomat obsługiwał ktoś, kto nie może się zdecydować, co chce robić. Może następnym razem zamiast urządzać drogowy koncert przyspieszania i zwalniania, warto po prostu jechać płynnie. Będzie wygodniej dla wszystkich.