Nawet najgorszemu wrogowi nie życzyłabym spotkaniu takiego kierowcy, sytuacja miała miejsca 15 kwietnia w okolicach godziny 14 na jednym z Krasnostawskich przejeść dla pieszych, gdy wracałam z dzieckiem z przedszkola. Czekałam na pasach kulturalny kierowca w audi zatrzymał się i ustąpił mi pierwszeństwa, gdy byłam w połowie drogi rozpędzony kierowca bmw przejechał mi przed nosem tak, że cudem uszliśmy z życiem. Kierowca zatrzymał się wysiadł i oczywiście nie mogłam spodziewać się niczego inne jak typowego dresiku i fryzurki kierowcy bmw, splunął i zaczynał się wydzierać, na szczęście Pan z audi szybko utemperował jego zamiary jednym liściem.
Pędzi w zabudowanym pewnie nacpany auto zgłoszone jurz na policje