ostatnio byłem świadkiem gdzie kierowca przypominajacy ogra wynosil konserwy kartonami z lidla po 22 pomagala mu w tym najprawdopodobniej zaprzyjazniona malpka ktora na widok konser zaczeła krecic smigłem i possysać korniszona shrekowi po czym shrek otowrzył jedna z konserw wysmarował nia stopy stwierdzajac ze ma pyszne cichobiegi wciaskajac je do ryja swojemu wspolnikowi dochodzac do fundametalnej konkluzji nigdy nie przejade juz przez błonie za duzo znajduje sie tam wykretow spolecznych
Jeździsz jak ciota