Podczas porannego spaceru z rybą na smyczy jegomościca nie przepuściła mnie na pasach w dodatku całe auto było wypchane po brzegi kotami które wyskoczyły przez okno i zaczęły gonić Potasia(rybę) który ledwo uszedł z życiem, nie pozdrawiam
Kierowniczujący tego 4 kołowego placka potrącił rodzine jeży na przejściu dla pieszych, nie umie w ruch drogowy i stosuje się do zasady lewej złamanej nogi
Podczas porannego spaceru z rybą na smyczy jegomościca nie przepuściła mnie na pasach w dodatku całe auto było wypchane po brzegi kotami które wyskoczyły przez okno i zaczęły gonić Potasia(rybę) który ledwo uszedł z życiem, nie pozdrawiam