Blurman ma rację, mimo ewidentnego wykroczenia popełnionego przez tego idiotę, winnym kolizji byłby autor nagrania, bo był na drodze podporządkowanej a tamten na głównej. Znak A7 wszystko wyjaśnia i jest to niestety pewien paradoks w polskim prawie. Gdzie kierowca, który popełnia rażące wykroczenie i przyczynia się do kolizji/wypadku, nie ponosi konsekwencji. Oczywiście gdyby tam było jeszcze przejście dla pieszych to policjant/sąd mógłby orzec współwinę za rażące łamanie przepisów i zasad bezpieczeństwa na drodze.
Osobiście uważam, że prawo w tym zakresie powinno zostać zmienione. Każdy kto popełnia wykroczenie i doprowadza tym samym do zderzenia a mógłby go uniknąć przez zaniechanie swego manewru, powinien być automatycznie współwinny. Niestety dopóki jest inaczej, trzeba się pilnować i uważać na takich idiotów oraz rozglądać się na wszystkie strony.
Pełna zgoda (zwłaszcza co do akapitu o konieczności zmiany prawa), tylko po prostu nie widzę potrzeby prowadzenia takiej dyskusji w wątku pod tą rejestracją. Na filmie nie ma żadnej kolizji, nie widzę też naruszenia przepisów ze strony nagrywającego (bo w końcu ustąpił pierwszeństwa wyprzedzającemu). Odpuśćmy sobie zatem dywagacje o tym kto byłby winien gdyby jednak doszło do wypadku, tym bardziej że polska praktyka prawna wskazuje, że w identycznej sprawie dwa różne sądy mogą wydać zupełnie sprzeczne wyroki.
Fakty jednak są takie, że kolizji nie było, a na załączonym filmie tylko jeden kierowca łamie przepisy. Zajmowanie się tym co by było gdyby zostawmy więc futurologom i autorom SF, w zamian za to skupmy się na tym co zaistniało.
@Młode próchno, co ma piernik do wiatraka?...napisałem o tym, kto byłby winny kolizji a nie kto jakie popełnia wykroczenie. Zanim coś odpiszesz to wpierw przeczytaj tekst ze zrozumieniem....a poza tym to co to jest "prawko", ty pewnie takie coś masz.
Blurman ma rację, mimo ewidentnego wykroczenia popełnionego przez tego idiotę, winnym kolizji byłby autor nagrania, bo był na drodze podporządkowanej a tamten na głównej. Znak A7 wszystko wyjaśnia i jest to niestety pewien paradoks w polskim prawie. Gdzie kierowca, który popełnia rażące wykroczenie i przyczynia się do kolizji/wypadku, nie ponosi konsekwencji. Oczywiście gdyby tam było jeszcze przejście dla pieszych to policjant/sąd mógłby orzec współwinę za rażące łamanie przepisów i zasad bezpieczeństwa na drodze.
Osobiście uważam, że prawo w tym zakresie powinno zostać zmienione. Każdy kto popełnia wykroczenie i doprowadza tym samym do zderzenia a mógłby go uniknąć przez zaniechanie swego manewru, powinien być automatycznie współwinny. Niestety dopóki jest inaczej, trzeba się pilnować i uważać na takich idiotów oraz rozglądać się na wszystkie strony.