Podszedł do mnie o 20:00 na parkingu. Zaczął obrażać mojego kolegę który jest niepełnosprawny. Krzyczał coś o empatii a potem o tym że stary mu wchodził do wanny. Różne krzywdy spotykają różnych ludzi ale mógłby nie krzyczeć na mojego upo przyjaciela tylko dlatego że jego stary Epsteinuje i udaje niewiniątko.
Zatrzymuje się w tych swoich obcisłych legginsach przy przedszkolach gdy dzieci bawią się na dworze i prezentuje swoje wątpliwe wdzięki