Z samochodu wyszedł jakiś łebek na oko 18 lat 160 cm i 100 kg zaczął mnie wyzywać i mówić ze ja się nie liczę bo on jedzie na jakaś paradę albo cos w tym, stylu nie polecam tego kierowcy
Rozwalili mi podjazd pod działki. Nie umie jezdzic. Rozwalili pole kukurydzy. Jezdzili bez plynu chlodniczego. Ukradli kolo od roweru i przymocowali do auta. Auto niby w benzynie, a brzmi jak Diesel. Tragedia.
Spoczywaj w pokoju, gruzowozie.