W mieście na drodze z podwójnym pasem ruchu dziadek nie używając kierunkowskazów (chyba nie widział instrukcji obsługi od samochodu i nie wie gdzie są) zajechał mi drogę. To było jego mniejsze przewinienie.
W mieście jadąc lewym pasem zauważyłem, że z prawej strony na przejście dla pieszych wchodzi dziecko (około 12 lat). Zatrzymałem się przed przejściem (A) a gość jadąc prawym pasem wymusił pierwszeństwo i pojechał jak gdyby nic się nie stało (B). Całe szczęście, że dzieciak zatrzymał się zaraz po wejściu na jezdnie.
Później jeszcze dwa razy zmieniał pasy ruchu także nie używając kierunkowskazów.
W mieście na drodze z podwójnym pasem ruchu dziadek nie używając kierunkowskazów (chyba nie widział instrukcji obsługi od samochodu i nie wie gdzie są) zajechał mi drogę. To było jego mniejsze przewinienie.
W mieście jadąc lewym pasem zauważyłem, że z prawej strony na przejście dla pieszych wchodzi dziecko (około 12 lat). Zatrzymałem się przed przejściem (A) a gość jadąc prawym pasem wymusił pierwszeństwo i pojechał jak gdyby nic się nie stało (B). Całe szczęście, że dzieciak zatrzymał się zaraz po wejściu na jezdnie.
Później jeszcze dwa razy zmieniał pasy ruchu także nie używając kierunkowskazów.