Czytając głupoty, które wypisał Pan powyżej zdecydowałem się napisać coś w tym temacie gdyż byłem powiązany z tą sytuacją. Uważam Pański komentarz za krzywdzący w stosunku do kierowcy pojazdu powyżej. Auto uległo awarii, przyjechałem po nie lawetą, jako jeden z niewielu kierowców, Pan z BMW nie zablokował drogi oraz przystanku co jest rzadkością, podejrzewam iż pan komentujący stanął by na środku włączył awaryjne i tyle reszta niech się martwi!!!
No łeb jakich mało, do tego oczywiście kierowca BMW. Stanął na pasie zieleni koło chodnika bo się dupy ruszyć nie chciało na parking.